Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 lipca 2016

Od Alex - C.D Lin

Próbuje mnie wciągnąć w coś niebezpiecznego... Iluzja, ukryje brak książki jej iluzjonistyczną podróbką? Hipnoza? Dyrektora ciężko będzie zahipnotyzować, czy raczej w ogóle, ale jakby pojawiła się zahipnotyzowana osoba, robiąca chaos w akademii, to dyrektor mógłby być dość zajęty, i musiałby opuścić gabinet... a jeśli nie - chronokineza mogłaby pomóc. Ciekawe, jak bardzo moje przemyślenia różnią się od niej, może myślimy podobnie...? I ciekawe, czy się we mnie zakocha? (XD) To by było trochę śmieszne i tragiczne... powstrzymałam rozbawiony uśmiech.
- To twój pomysł - powiedziałam otwarcie - Jeśli coś pójdzie nie tak, pierwszą opcją jest to, ze mnie zahipnotyzowałaś, bym ci pomógł. Bo chronokineza może być przydatna, wiem,ze zdajesz sobie z tego sprawę, nie bez powodu chcesz mnie wciągnąć. Nie sądzę, bym mógł się dowiedzieć czegoś nieodpowiedniego o mojej mocy, chociaż przyznaję, ze jestem ciekaw, czy coś tam jest. Pasuje ci taki układ?
<Lin?>
Wybacz, że krótko, ale jest 21:30, a o tej godzinie muszę odłożyć kompa :/ (taka umowa z rodzicami, kij z tym, że mam 18 lat xD). Pozatym nie mogę napisać za ciebie, że się zgadzasz na układ, by Alex pozostała niewinna, bo może się nie zgadzasz xD Ale wiesz, od razu zajarzyłam,że hipnoza do planu jest xD (wiem, żadne osiągnięcie).

Od Alex - C.D Lin

- Mooooże nie tak na początku znajomości - odparłam ostrożnie. Z dna można wyczytać płeć, wiek, moce... wszystko. Nawet nie wiem, jak wiele. I ile z tego może mi zaszkodzić - Może trochę później. Rozumiesz, nie chcę, żebyś mnie sklonowała albo podebrała moc... masz swoją! - wskazałam ją palcem oskarżycielsko, obracając moją wypowiedź w stronę bardziej żartobliwą.
Kiwnęła głową.
- Rozumiem. Ale bibliotekarza lepiej nie pytać o zakazaną magię, nie sądzisz?
- Eeee... w sumie racja - podrapałam się w głowę, udając zakłopotanie. Jasne, że lepiej nie pytać. Sprawdzałam jej reakcję na taką propozycję - Ale mogę ci pomóc szukać, prócz tych dwóch tomików nie mam zbytniego zajęcia. Aczkolwiek nie sądzę, by w bibliotece szkolnej... przepraszam, akademickiej, była zakazana magia. Nie bez powodu jest zakazana. Już prędzej... - w moim oku pojawił się błysk, spojrzałam na nią figlarnie - ... w pokoju dyrektora.
<Lin?>
Pytałaś, co sądzę... generalnie dziwna osóbka. Ciężko mi powiedzieć, bo dalej niewiele o niej wiem. Sądzę, że łatwo komuś zaufa, na przykład Alex. Od tego, co teraz zrobisz, zależy, co o niej mogę sądzić. Jest bezpośrednia, spytała Alex o ślinę... XD Nie zdziwiłabym się, jakby bezpośrednio polazła do dyrektora i spytała o księgi zakazane XD



Miało się wczoraj wieczorem wysłać, ale internet mi się wyłączył w chwili wysyłania :/

poniedziałek, 11 lipca 2016

Od Alex - C.D Lin

Powinnam zacząć uważać, bo wpadnę już na początku... zawróciłam i wróciłam do swojego pustego pokoju, po czym ogarnęłam się po treningu i poszłam poszukać podręczników o swojej mocy.
- D'dobry - powiedziałam do starszego pana, który siedział za biurkiem.
- Dzień dobry, Potrzebujesz pomocy? - spytał miłym głosem.
- Szukam książek o chronokinezie - uśmiechnęłam się, a ten uniósł brwi, słysząc nazwę.
- Jakieś na pewno są, ale raczej niewiele. To niespotykana i potężna moc... nie zrób nią komuś krzywdy. Albo sobie.
- Oczywiście, ze nie zrobię - przytaknęłam - Dlatego chce się nauczyć jej dobrze używać.
Mężcyzna zaprowadził mnie miedzy regały, gdzie wydobył gruby tomik.
- Tu jest rozdział... a gdzieś na tej półce jest historia tej mocy...
Chętnie bym pomogła, ale nie wiedziałam, czego szukać, więc po prostu przyglądałam się książkom. Przemknęły mi przed oczami takie nazwy, jak pirokineza, kriokineza, telepatia czy telekineza, te znajome, ale też kilka, których wcześniej nie spotkałam. To był regał poświęcony ludzkim zdolnościom...
- Tu jest! - wysunął dość cienki tomik i podał mi go - Jak się nazywasz? Muszę wpisać do komputera, że wypożyczyłaś.
- Alex Teehless - przedstawiłam się, a mężczyzna dał mi też drugą książkę i odszedł na swoje stanowisko. Gdy przypadkowo spojrzałam w bok, w szparę między górną krawędzią książek, a wyższą półką, zobaczyłam znajome brązowe włosy dziewczyny z akademika damskiego... muszę wyjaśnić sytuację, żeby nie zaczęła coś podejrzewać, a poza tym wartoby się z kimś zakumplować... Podeszłam do stolika, przy którym siedziała, zagłębiona w jakiejś lekturze, gdzie były różne znaczki, w tym runy, które umiałam czytać, ale teraz nie przyglądałam się.
- Hej ponownie! - uśmiechnęłam się, stając obok - Co porabiasz?
<Lin?>
Twojej postaci jeszcze nie do końca znam, więc nie bardzo wiem, co by zrobiła, dlatego zostawiam Ci w tym miejscu :3 - Aru

niedziela, 10 lipca 2016

Od Alex

To jest zwykła mała wyspa... więc gdzie jest to miasteczko, wielkie budynki Akademii, parki, jeziora i lasy, o których opowiadał Cedric? Łódź z lekkim wstrząsem przybiła do molo. Trochę wcześniej, gdy wspięłam się na maszt, widziałam, jakie malutkie jest to miejsce. Teraz przytuliłam jasnowłosego mężczyznę, który mnie tu przyprowadził - przyjaciela Cedrica - po czym wyskoczyłam na pomost. W tej samej chwili wszystko zafalowało i w ciągu ułamka sekundy wydeptana ścieżka stała się dróżką, wykładaną kocimi łbami. Obejrzałam się do tyłu, na przyjaciela, ale jacht już odpływał, więc podążyłam przed siebie. Po kilku minutach zorientowałam się, że powinnam już być w połowie wyspy, a tymczasem widziałam z każdym krokiem, jak otoczenie zaczyna falować. Co któreś mrugnięcie zamiast zieleni i nieba widziałam zabudowania. W końcu wokół mnie wyrosło miasto. Niektórzy przechodnie spoglądali na mnie podejrzliwie, inni tylko zerkali,a czasem się uśmiechali.
- Przyszłam do Akademii - zaczepiłam jednego z tych, którzy wyglądali życzliwie - Gdzie mam iść?
- Prosto - wskazał ulicę, którą szliśmy - Nie skręcaj, bo się zgubisz jako nowa osoba. Możesz też wynająć taksówkę.
- To ciężko, jestem bez pieniędzy...
- Taksówkarze mają obowiązek zawieść uczniów do Akademii. Znaczy tych, którzy dopiero przypłynęli.
- Hmm - uniosłam brwi zaskoczona.
____________________________________

Niedługo później wysiadłam przed wielkim budynkiem, gdzie czekał brązowowłosy mężczyzna.
- Alex Teehless?
- Mhm - kiwnęłam głową.
-  Jestem Max Sarren, twój przyszły wychowawca - zniżył głos do szeptu - Na prośbę naszego wspólnego przyjaciela dostaniesz pokój, gdzie na chwilę obecną nikt nie mieszka. Ja i dyrektor jesteśmy jedynymi osobami na terenie Ignotus, którzy wiedzą o twojej... tajemnicy. Życzę miłego pobytu.
_____________________________________

Ulokowałam się w moim nowym pokoju, po czym ubrałam się w luźniejsze ciuchy sportowe i poszłam szukać miejsca, gdzie mogłabym poćwiczyć. Pogoda była dość niesprzyjająca, ale co zrobić... Owinęłam ręce bandażami bokserskimi, równie niebieskimi, jak moje włosy, po czym się rozgrzałam i zaczęłam tłuc dłońmi i nogami najpierw powietrze, a potem drzewo, ćwicząc wyuczone techniki sztuk walk, które miałam okazję poznać... jako samouk. Ale skoro jakoś przeżyłam na ulicy, to widać całkiem dobry ze mnie samouk...
<Lin?>
Żebyś nie czuła się samotna, dla Ciebie :p Przerwij jej czy coś (pamiętaj,że Aelx podaje się za faceta i nawet wygląda jak chłopak)

sobota, 9 lipca 2016

Przysięgi są po to,aby przyłapywać głupców

Imię: Alexandra (Alex)
Nazwisko: Teehless
Płeć: kobieta (jednak podaje się za chłopaka)
Rasa: Człowiek
Wiek: 17 lat
Wygląd: Alex jest średniego wzrostu dziewczyną o niespotykanych, niebieskim włosach z żółtym pasemkiem, oraz równie niespotykanymi, czerwonymi oczami. Jest drobna, ale wysportowana, a na jej twarzy często widnieje uśmiech, jakiekolwiek miałby przesłanie - radosne, przyjacielskie czy też złośliwe.
Zdolność (tu: parapsychiczna): chronokizena - zdolność zatrzymania czasu na krótką chwilę. (A żeby nie było przedobrzone, Alex może nawet stracić przytomność przez jej użycie). Osoba, która widzi, jak Alex zatrzymuje czas, może stwierdzić, ze te osoby po prostu się nie ruszają. Jednak jeśli by je zbadała, odkryłaby, że nie mają funkcji życiowych.
Charakter:  Alex jest otwartą, łagodną osobą, mimo skłonności do bójek. Jeśli ktoś ją wkurzy, to może stać się złośliwa i uszczypliwa nie tylko dla tej osoby, ale i dla wszystkich naokoło. Czasami zamyka się w sobie i nie dopuszcza nikogo w pobliże. Motto może wydawać się bardzo niehonorowe, jednak zbyt wiele jej obiecano, by wierzyła w obietnice.
Historia: Mieszkała w normalnej rodzinie i normalnie żyła, dopóki nie została zgwałcona w wieku trzynastu lat. Wtedy na blisko rok odcięła się od rodziny, przyjaciół i bliskich, po czym uciekła, gdy do jej problemów dołączył fakt, że od gwałtu potrafi zatrzymać czas. Nigdy nie wróciła. Zaczęła udawać mężczyznę, czy raczej chłopaka, ponieważ uznała, że kobiety są zbyt delikatne, by móc spokojnie żyć. Od tamtej pory udaje, a chyba nikt nie zna jej prawdziwej płci. Po jakimś czasie spotkała chłopaka, tak zwaną wielką miłość życia. Obiecał, ze pomoże, że wyciągnie ją z bagna, w którym się znalazła. A jedyne, co zrobił, to przez rok oszukiwał, przespał się z nią i zostawił. Znów została sama. Tego samego dnia, gdy go zostawiła, spotkała na ulicy na grupkę starszych chłopaków, którzy chcieli ją pobić. Z emocji zatrzymała czas i uciekła. Widział to jeden z paranormalnych ludzi i znalazł ją i przekonał, by poszła do Akademii.
Rodzina: rodzice, od których uciekła.
Klasa: 1 klasa
Pokój: 2
Partner: -
Inne zdjęcia*:
Właściciel: Aruccio

Kontakt:  arleni@o2.pl; Aruccio howrse